poniedziałek, 25 stycznia 2010


Dziś było super. Moje ckliwe serce uporało się z wieloma sprawami na długi czas. Takiego gestu mi brakowało i na długi czas będzie cieszyło moją duszę. Nie wiem czy to była 'romantyczność', czy po prostu 'zima' się kończy, nie wiem... W każdym bądź razie, czułam się jak przed wieloma miesiącami, kiedy było najczulej... Dzisiaj to wszystko wróciło, oby na dobre. Bo jutro zapowiada się miły dzień, a jeśli będzie w takiej atmosferze jak dziś, to będzie kompletny wypas. Zbliża się koncert Chylińskiej, dylemat, iść czy iść? Pewnie będzie śpiewała te swoje komercyjne pioseneczki, a jak je słyszę to odechciewa mi się pójścia na jej koncert. Jednakże, się zobaczy...

I tak wg to zbiera mi się na wspomnienia sprzed roku. Z tych, niezapomnianych walentynek.. Chciałabym, aby tegoroczne były jeszcze lepsze, żebym nie musiała wspominać o swoim byłym. -.-

2 komentarze:

  1. Nie możesz mieć problemów, mając go przy sobie ;) to zdjęcie mnie rozbraja ^^ a na koncert Chylińskiej masz iść - chce tu widzieć recenzję złotko :P buziak :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten przede mną ma racje! Zresztą chyba sama o tym wiesz skoro masz taki opis na GG. złotko ;*
    A propo pieknie wyszlaś tutaj Mrauu ;d

    OdpowiedzUsuń